wtorek, 2 maja 2017

Początkujący fotograf. To mnie wkurza!


Początki zawsze są trudne. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Każdy początkujący fotograf boryka się z wieloma problemami. Jeśli ktoś mi powie, że rozwijanie pasji jest łatwe (bo to przecież PASJA, a PASJA ma sprawiać przyjemność), to na pewno stanowczo zaprzeczę. Każdy rozwój wiąże się z pracą, rozwiązywaniem napotkanych po drodze problemów, poszukiwaniem nowych ścieżek i inspiracji. Jak to się mówi: No pain, no gain, albo bardziej swojsko Bez pracy nie ma kołaczy. Postanowiłam podzielić się z Wami, co mnie - początkującego fotografa - wkurza najbardziej.



1. Ogrom wiadomości do opanowania.

Czytam, czytam i jeszcze raz czytam. I im więcej przeczytałam, tym czuję się głupsza. Epokę Internetu charakteryzuje nie brak informacji (jak to było jeszcze kilkanaście lat temu), ale jej nadmiar. Profesjonalni fotografowie chętnie dzielą się swoim doświadczeniem w sieci, nagrywając filmy z kulisów sesji zdjęciowych lub publikując podcasty z praktycznymi wskazówkami. I jak tu nie skorzystać skoro wiedza jest na wyciągnięcie ręki i do tego całkowicie za darmo?! Zdarzało się, że godzinami siedziałam i czytałam poradniki, a potem nie miałam czasu na zdjęcia. To mnie frustrowało. Dlatego postanowiłam wybrać tylko kilka osób, które obserwuję w sieci i według ich wskazówek rozwijać swoje umiejętności. Pozwala mi to zaoszczędzić czas na naukę i skupić się bardziej na praktyce. 

Drugim powodem mojej frustracji było czytanie zbyt zaawansowanych poradników, które mnie przytłaczały. Dlatego teraz stawiam na osoby, które udzielają praktycznych wskazówek dla początkujących. Dopiero w miarę rozwoju swoich umiejętności planuję zmieniać swoich nauczycieli. 

Aktualnie na bieżąco obserwuję w sieci 3 osoby:
- Natalia Sławek - blog
- Magdalena Mizera - blog
- Jessica Kobeissi - youtube.com
Dodatkowo jako ciekawostkę oglądam czasami wykłady prowadzone na platformie CreativeLive. Jednak to polecam bardziej zaawansowanym fotografom. 

Więcej o blogach fotograficznych, które polecam pisałam w osobnym poście: 

Jak robić zdjęcia? Ciekawe blogi o fotografii



2. Niekonstruktywna krytyka i hejt.

Niedawno na pewnym forum fotograficznym wkleiłam zdjęcie z prośbą o ocenę wykorzystania światła. W odpowiedzi otrzymałam komentarze o: kadrowaniu, plikach RAW, obróbce itp. itd. Tylko kilka osób odniosło się do mojego pytania, udzielając wskazówek na temat światła na zdjęciu. Dużo osób wypisywało jednowyrazowe komentarze typu: Brzydko, Ładnie, Dobrze, Źle bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Po tym doświadczeniu postanowiłam, że będę pytała o ocenę zdjęć tylko podczas rozmowy twarzą w twarz, kiedy mam okazję faktycznie  przedyskutować sprawę. Komentarze na forum niewiele wniosły do mojego rozwoju. Zauważyłam też, że najwięksi "fachowcy" sami nie chwalą się swoimi zdjęciami. Forum, do którego należę zostało założone na Facebooku. Weszłam więc na kilka profili najbardziej zajadłych komentatorów, a tam ani widu ani słychu o zdjęciach ich autorstwa, żadnego śladu portfolio czy odnośnika do strony internetowej. Przypadek? Nie sądzę ;)       


3. Niepoważne traktowanie przez innych.

Skoro jesteś początkującym fotografem, to przygotuj się na niepoważne traktowanie przez modelki, wizażystki, fryzjerów. Najczęstsze sytuacje, z jakim spotykają się początkujący (i nie tylko) fotografowie:

  • odwoływanie sesji na godzinę przed umówionym terminem,
  • wcale nie pojawianie się na sesji i nie odbieranie potem telefonów,
  • nieprzygotowanie ze strony modelki (brak makijażu, pogniecione ubrania).

Na początku swojej zawodowej drogi każdy fotograf zdobywa doświadczenie i buduje swoje portfolio. Wiąże się to przeważnie ze współpracą na zasadzie TFP. Ja z takiej formy współpracy  często i chętnie korzystam. Jednak z doświadczenia wiem, że człowiek nie szanuje tego, za co nie musi zapłacić. Stąd niepoważne zachowania po stronie współtwórców sesji. Kolejną kwestią jest fakt, że w sesjach TFP przeważnie biorą udział początkujące modelki. Często jest to ich pierwsza sesja zdjęciowa. Jest to zatem całkowicie zrozumiałe, że nie do końca wiedzą jak się przygotować i zachować. Irytujące są te bardziej doświadczone modelki, które po prostu olewają początkującego fotografa.

Ja akurat mam szczęście do modelek. Są to bardzo profesjonalne i odpowiedzialne osoby. Jednak sporadycznie zdarzały mi się również sytuacje, kiedy zostałam potraktowana niepoważnie.    


4. Braki sprzętu.

Dużo sprzętu robi wrażenie i wygląda bardzo profesjonalnie. Kiedyś wystarczyło mieć zwykłą "małpkę". Dzisiaj do każdego typu zdjęć trzeba mieć osobny obiektyw. Warto też mieć kilka aparatów. I jak tu zaczynać przygodę z fotografią kiedy na start musiałbyś zainwestować w sprzęt o wartości średniej klasy samochodu? Kiedy zaczęłam czytać na temat obiektywów jakie KONIECZNIE musze mieć, przeraziłam się. Potem stwierdziłam, że zacznę od standardowego zestawu: kitowy nikkor 18-55 mm i body nikon d3300. Dopiero jak opanuję fotografię z moją aktualną lustrzanką, zacznę inwestować z lepszy sprzęt. Bo w końcu w fotografii chodzi o kreatywność, a nie o model aparatu czy obiektywu! Niejeden fotograf udowodnił, że można stworzyć dobre zdjęcie nawet telefonem. Zatem po co tyle szumu o sprzęt?!?


5. Brak progresu lub zbyt wolny progres.

Każdy początkujący fotograf chce od razu robić zdjęcia niczym Peter Lindbergh czy Annie Leibovitz. Znacie te uczucie niezadowolenia gdy w głowie mamy super pomysł na zdjęcie, a efekt wychodzi taki sobie? No właśnie. Ja znam. Najgorsze na początku przygody z fotografią jest porównywanie się z najlepszymi. Tylko pamiętajmy, że ikony fotografii mają na swoim koncie tysiące zdjęć. Nie dziwmy się więc, że oni są naprawdę dobrzy, a my nie. Dlatego polecam u najlepszych szukać inspiracji, a porównywać jedynie swoje wcześniejsze zdjęcia sprzed kilku lat z aktualnymi. Tylko w taki sposób zobaczymy progres jak zrobiliśmy.  


A Was co najbardziej wkurza bądź wkurzało na początku swojej fotograficznej przygody? Proszę, podzielcie się w komentarzu swoimi doświadczeniami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz